Kurgan dzień 6
Wstajemy nie do końca z samego rana, trochę żeśmy przesadzili z siedzeniem w nocy. Idę na śniadanie, z racji że mój rosyjski jest mizerny to zamawiam co umiem czyli jajca i pokazuje palcem przez szybę co chce jeszcze, biorę jakąś bułkę słodką i chleb do jajka. Trochę nie wyspany rozglądam się co jeszcze jest ciekawego






