Dzień wyjazdu i niespodzianka

Ok jestem gotowy, chyba spakowałem wszystko. Edzia chce jechać do granicy odprowadzić mnie, jedziemy zatankować, tam dopada mnie Paweł z Radia Białystok- nabuzowany jestem okrutnie ale jakoś daję radę coś z siebie wydusić do mikrofonu. Po drodze dojeżdża do nas jeszcze Michał i także kawałem mnie podprowadza.