wpisy

Kurgan dzień 6

Wstajemy nie do końca z samego rana, trochę żeśmy przesadzili z siedzeniem w nocy. Idę na śniadanie, z racji że mój rosyjski jest mizerny to zamawiam co umiem czyli jajca i pokazuje palcem przez szybę co chce jeszcze, biorę jakąś bułkę słodką i chleb do jajka. Trochę nie wyspany rozglądam się co jeszcze jest ciekawego

Ufa dzień 5

Wstaję wcześnie rano, ja jak zwykle spakowany, ogarnięty i ubrany, szybko oczywiście bo komary nie mają litości. Czekam na mojego współtowarzysza podróży, widzi że się gotuję nie tyle z nerwów co z gorąca, cały zapakowany w kombinezon motocyklowy mówi żeby ruszał pierwszy i po drodze się znajdziemy.

Saratów dzień 4

Pobudka o 6 rano, śniadanie, pakowanie, o 7 na moto, tak zakładał plan, jednak wstajemy dopiero o 7. Okrutnie już smali słońce, nienawidzę takiego upału, a zapowiadają 34 stopnie, życie ratuje mi bluzka merino od Emka, genialny wynalazek, upał nie jest aż tak dokuczliwy mimo korków w mieście przez które trzeba się przebić, nawet udało

Ukraina- Woroneż dzień 3

Wstaję rano 5:30 jest git, wszystko na swoim miejscu, mimo że ktoś w nocy łaził, spaliśmy przy torach no i, pociąg w nocy jechał 3 razy . Nie wyspany ale to w sumie u mnie norma, ogarniam kuchenkę, coś do picia, coś do jedzenia. Dobieramy się do arbuza, ale nie wchodzi tak z rana jak

Ukraina

Zwijamy się wcześnie rano o 8 jesteśmy już na granicy, w sumie ludzi mało, powinno iść szybko, ja jestem nakręcony jak małe dziecko w Tesco na zabawkach, przekroczenie granicy zajmuje nam około godziny Ukraińcy ganiają od okienka do okienka, gorąc daje ostro w dupę, a upały to nie jest moja najmocniejsza strona. Dobra jesteśmy po

Dzień wyjazdu i niespodzianka

Ok jestem gotowy, chyba spakowałem wszystko. Edzia chce jechać do granicy odprowadzić mnie, jedziemy zatankować, tam dopada mnie Paweł z Radia Białystok- nabuzowany jestem okrutnie ale jakoś daję radę coś z siebie wydusić do mikrofonu. Po drodze dojeżdża do nas jeszcze Michał i także kawałem mnie podprowadza.

Bliżej wyjazdu

Dobra wizy są, moto świeżo po serwisie w Plazie (tu opiszę oddzielny wątek), niby jestem spakowany od dwóch tygodni ale codziennie coś przepakowuje, nie ogarniam jak nigdy, kurwa remont też niema końca, masakra jakaś, w głowie tylko jedna myśl ‘Już jechać’.

Film z wyprawy do Norwegii 2016

Krótka i zarazem moja pierwsza Video relacja z podróży po Skandynawii. Dużo kilometrów, dużo paliwa, dużo pasztetu i mielonki, dużo godzin w siodle. Ogromna ilość wspaniałych widoków i przeżyć. Wspaniała sprawa jak wyjeżdżasz jako kolega, a wracasz jako przyjaciel.  Oby więcej takich wyjazdów. Było pięknie, śmiesznie i wyprawowo.

Fiordy

Jako że od jakiegoś czasu chodził za mną dłuższy wyjazd w nieznane, chęć sprawdzenia siebie, motocykla. A przede wszystkim nieodparta chęć przygody. Ogromne łaknienie świata.